
Rozważanie Ewangelii na środę, 22 kwietnia
J 6,35-40 Jezus powiedział do ludu: «Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie […]
J 6,35-40
Jezus powiedział do ludu: «Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym».
Jezus mówi: „Jam jest chleb życia”. On wie, że nasze serca są głodne – nie tylko codziennego chleba, ale pokoju, sensu i miłości. I obiecuje: kto do Niego przyjdzie, nie będzie już łaknął. To nie jest obietnica wygodnego życia, ale życia nasyconego Jego obecnością – nawet pośród trudności. Czy naprawdę karmię dziś swoje serce Jezusem – czy tylko tym, co nie daje sytości?









