Wiara zmienia sposób odczuwania bólu? Naukowcy zajrzeli do mózgu
Czy wiara może wpływać na to, jak odczuwamy ból? Według najnowszych badań odpowiedź brzmi: tak. Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Brazylii wskazują, że głęboko zakorzenione przekonania religijne mogą uruchamiać w mózgu mechanizmy, które realnie łagodzą cierpienie.
Mózg uruchamia własne „środki przeciwbólowe”
Badacze wykorzystali funkcjonalny rezonans magnetyczny, aby sprawdzić, jak reaguje mózg osób wierzących podczas doświadczania bólu. Okazało się, że u ludzi o silnej duchowości aktywuje się część kory przedczołowej odpowiedzialna za interpretowanie bodźców i emocji. To z kolei prowadzi do uwalniania endorfin – naturalnych substancji przeciwbólowych produkowanych przez organizm.
Endorfiny działają podobnie jak niektóre silne leki przeciwbólowe. Dzięki nim sygnały bólowe są osłabiane, zanim w pełni dotrą do świadomości. Co ciekawe, sam widok symboli religijnych nie wystarczał. U osób niewierzących taki efekt nie występował. Kluczowe okazały się autentyczne przekonania, a nie sam bodziec wizualny.
Nie tylko kwestia psychiki
Wyniki badań wpisują się w coraz szerszy nurt neuronauki pokazujący, że nasze przekonania, emocje i sposób interpretowania rzeczywistości mogą wpływać na reakcje organizmu. Naukowcy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o pocieszenie czy psychologiczny komfort. W grę wchodzą konkretne procesy biologiczne zachodzące w mózgu.
To nie pierwszy raz, gdy badacze odkrywają, że mózg potrafi sam uruchamiać naturalne mechanizmy łagodzenia bólu. Podobne procesy obserwowano wcześniej m.in. przy efekcie placebo.
Wciąż pozostaje wiele pytań
Autorzy badań zaznaczają, że temat wymaga dalszych analiz. Nie oznacza to oczywiście, że wiara zastępuje leczenie czy medycynę. Wyniki pokazują jednak, że duchowość może mieć znacznie większy wpływ na funkcjonowanie człowieka, niż jeszcze niedawno przypuszczano.









