Messi gra na Mundialu w korkach, które zostały pobłogosławione
Lionel Messi po raz kolejny zapisał się w historii futbolu. Podczas mistrzostw świata w 2026 roku kapitan reprezentacji Argentyny pobił kolejne rekordy strzeleckie, a po zdobytych bramkach zwrócił uwagę nie tylko swoją grą, ale również gestem wiary – wykonał znak krzyża na oczach milionów kibiców na całym świecie.
Argentyńczyk zdobył dwie bramki w meczu z Austrią, stając się samodzielnym rekordzistą pod względem liczby goli zdobytych w historii mundiali. Wcześniej, w spotkaniu z Algierią, ustrzelił pierwszy w karierze mundialowy hat-trick, wyrównując rekord należący do Miroslava Klosego.
Jednak obok sportowych osiągnięć uwagę fanów przykuła także niezwykła historia związana z obuwiem, w którym Messi rozgrywa tegoroczny turniej.
„Na boisku jesteśmy rywalami, ale po meczu”… Postawa piłkarzy przeciwnych drużyn zachwyca świat
„El Último Tango” – ostatni taniec legendy
Przed rozpoczęciem mistrzostw Adidas zaprezentował specjalną edycję korków przygotowanych dla argentyńskiej gwiazdy. Model nazwano „El Último Tango”, czyli „Ostatni Taniec”. Nazwa nie jest przypadkowa, bo kolekcja została stworzona jako hołd dla szóstego i prawdopodobnie zarazem ostatniego mundialu w karierze Messiego.
Projekt nawiązuje do kultowych korków F50, w których młody Argentyńczyk rozpoczynał swoją drogę na światowych boiskach dwadzieścia lat temu. Biało-błękitna kolorystyka odwołuje się do barw narodowych Argentyny, a całość ma symbolizować zamknięcie wyjątkowego rozdziału w historii futbolu.
Zamiast czerwonej kartki sędzia pokazał obrazek Matki Bożej. Niezwykła scena obiegła internet
Korki trafiły do sanktuarium
Historia „El Último Tango” nabrała jednak dodatkowego wymiaru tuż przed rozpoczęciem turnieju. Jak informują katolickie media, para korków została przyniesiona do Bazyliki Matki Bożej z Luján w Buenos Aires, czyli jednego z najważniejszych sanktuariów Argentyny.
Tam obuwie Messiego zostało pobłogosławione przez katolickiego kapłana. Według relacji lokalnych mediów korki do bazyliki miał dostarczyć argentyński dziennikarz sportowy Walter Queijeiro.
Kilka dni później Messi wyszedł w nich na boisko podczas meczu z Algierią i zdobył hat-tricka, wyrównując rekord wszech czasów mundialowych strzelców. Następnie, już po spotkaniu z Austrią, pobił ten rekord i został samodzielnym liderem klasyfikacji.
Bez tego gorliwego katolika nie byłoby mundialu. Mało kto pamięta o Julesie Rimecie
Wiara obecna także na boisku
Dla kibiców śledzących karierę Argentyńczyka znak krzyża po zdobytych bramkach nie był niczym nowym. Messi od lat publicznie okazuje swoją wiarę, często dziękując Bogu za sukcesy sportowe.
Po jednym z ostatnich spotkań przyznał, że czuje ogromną wdzięczność za wszystko, co otrzymał w swojej karierze. Właśnie dlatego wielu fanów zwróciło uwagę na symboliczny zbieg wydarzeń: pobłogosławione korki, rekordowy mundial i gesty wiary wykonywane przez piłkarza po kolejnych trafieniach.
Czy „El Último Tango” rzeczywiście okaże się ostatnim mundialowym tańcem Leo Messiego? Tego jeszcze nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne. Historia tych korków już stała się jednym z najbardziej niezwykłych wątków trwającego turnieju.









