Wiara zwycięzców mundialu. Hiszpanom gratulują nawet biskupi
Po zwycięstwie Hiszpanii na Mistrzostwach Świata FIFA 2026, Kościół katolicki pogratulował reprezentacji i trenerowi Luisowi de la Fuente. „To był mecz naszego życia. To nasza druga gwiazda. Zostanie zapamiętany na zawsze. BRAWO, HISZPANIA!” – napisano w gratulacjach Konferencji Biskupów Hiszpanii tuż po finale z Argentyną.
Hiszpania zdobyła swój drugi w historii tytuł mistrza świata w finale na stadionie MetLife w New Jersey. Drużyna, często nazywana „La Furia Roja” (Czerwona Furia), wygrała 1:0 w dogrywce z obrońcami tytułu, Argentyną. Decydującego gola strzelił Ferran Torres w 106. minucie. Argentyńczycy grali w dziesiątkę po tym, jak Enzo Fernández otrzymał drugą żółtą kartkę i nie byli w stanie stworzyć dogodnych okazji do zdobycia gola.
Pochwała chrześcijańskiego świadectwa
Episkopat Hiszpanii pochwalił również trenera reprezentacji i jego publiczne świadectwo wiary chrześcijańskiej. Nawiązano do wypowiedzi de la Fuente, w której stwierdził, że konsekwentnie przeżywana wiara dodała mu pewności siebie w podejmowaniu decyzji „w piłce nożnej i w życiu”.
Także biskupi i diecezje docenili sukces drużyny wspominając postawę trenera reprezentacji i kilku zawodników. Arcybiskup Sewilli, José Ángel Sáiz Meneses, podziękował drużynie za radość, jaką przynieśli krajowi. Podkreślił również, że trener Luis de la Fuente i kilku zawodników reprezentacji żyją wiarą chrześcijańską „naturalnie i bez wahania” i wyznają ją publicznie.
Arcybiskup Grenady, José María Gil Tamayo, również pogratulował drużynie i połączył zwycięstwo w Mistrzostwach Świata z dziękczynieniem Bogu. Kolejne gratulacje napłynęły m.in. od ordynariatu polowego i diecezji Mondoñedo-Ferrol.
Publiczne życie wiarą
Luis de la Fuente jest jednym z niewielu wybitnych hiszpańskich trenerów piłkarskich, którzy regularnie publicznie mówią o swojej wierze katolickiej. Selekcjoner reprezentacji opowiada się za naturalnym i pełnym szacunku podejściem do przekonań religijnych. Jak wyjaśnił w kilku wywiadach podczas Mistrzostw Świata, wiara chrześcijańska, podobnie jak inne światopoglądy, musi być przeżywana i wyrażana publicznie, bez żadnych zastrzeżeń. Odnosi wrażenie, że coraz więcej osób odważa się teraz otwarcie wyznawać swoją wiarę religijną.
Strzelec bramki Ferran Torres również otwarcie wyznaje swoją wiarę katolicką. Napastnik FC Barcelony powiedział po finale, że gol był dla niego sprawą drugorzędną. Liczyło się zdobycie Mistrzostwa Świata dla narodu hiszpańskiego. Jednocześnie podziękował Bogu za siłę, by kontynuować pomimo krytyki jego występu podczas turnieju. „Bóg obdarza tym, którzy najbardziej na to zasługują” – powiedział Torres.
Kilka dni przed finałem napastnik podkreślił w wywiadzie wagę swojej wiary. Krzyż i medalik Matki Bożej dodają mu sił, wyjaśnił zawodnik. Po strzeleniu zwycięskiego gola przeciwko Argentynie, 26-latek został wybrany najlepszym piłkarzem finału.
KAI









