
Papież Franciszek o islamie i muzułmanach
W dniach 30-31 marca Franciszek odwiedzi Królestwo Maroka. Podczas dwudniowego pobytu w Rabacie i Casablance odwiedzi między innymi islamską szkołę […]
W dniach 30-31 marca Franciszek odwiedzi Królestwo Maroka. Podczas dwudniowego pobytu w Rabacie i Casablance odwiedzi między innymi islamską szkołę dla kaznodziejów, spotka się z migrantami i odprawi publiczną Mszę św. na stadionie. W Maroku z ponad 36 mln mieszkańców, z których 99 proc. to muzułmanie, żyje tylko ponad 36 tys. chrześcijan, głównie z zagranicy, wśród nich ok. 30 tys. wiernych z przeszło 100 narodowości. Hasłem tej 28. zagranicznej podróży papieskiej są słowa: “Sługa nadziei”.
Z tej okazji publikujemy najważniejsze teksty i wypowiedzi papieża Franciszka na temat islamu i dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego.
Pierwsze wystąpienie
Nie jest bowiem możliwe budowanie mostów między ludźmi, kiedy zapomina się o Bogu. Prawdą jest jednak także, iż nie można przeżywać prawdziwej więzi z Bogiem, zapominając o innych. Dlatego bardzo ważne jest intensyfikowanie dialogu między różnymi religiami. Myślę nade wszystko o dialogu z islamem.
(Do dyplomatów, 22.3.2013)
Z pierwszego przesłania papieża z okazji zakończenia ramadanu
W tym roku postanowiłem osobiście podpisać tradycyjne przesłanie (na Id al-Fitr, Święto Zakończenia Postu, czyli zakończenie ramadanu) jako wyraz szacunku i przyjaźni dla wszystkich muzułmanów, a zwłaszcza ich przywódców religijnych (…).
Jesteśmy wezwani do myślenia, mówienia i pisania o innych z szacunkiem, nie tylko w ich obecności, ale zawsze i wszędzie, unikając niesprawiedliwej i oszczerczej krytyki. W tym celu zasadniczą rolę odgrywają rodzina, szkoła, nauczanie religijne i wszelkie formy przekazu medialnego. (…)
Powinniśmy zachęcać naszą młodzież do myślenia i mówienia z szacunkiem o innych religiach i tych, którzy je wyznają, unikając ośmieszania lub oczerniania ich przekonań lub obrzędów. Wiemy, że wzajemny szacunek ma zasadnicze znaczenie w stosunkach międzyludzkich, szczególnie zaś wśród tych, którzy wyznają wiarę religijną. Tylko tak może wzrastać trwała i szczera przyjaźń (…).
W relacjach międzyreligijnych, szczególnie między chrześcijanami i muzułmanami, wezwani jesteśmy do szanowania religii drugiego człowieka, jej pouczeń, symboli i wartości. Szczególnym szacunkiem muszą być otaczane miejsca kultu. Ileż bólu sprawiają ataki na taki czy inny z nich! Jak bolesne są zamachy dokonywane na któreś z nich. Przejawem szacunku są także życzenia wysyłane z okazji świąt religijnych, będące sposobem podzielania radości drugiego bez odnoszenia się jednak do treści jego przekonań religijnych (…).
(Przesłanie,10.7.2013)
Programowy tekst na temat dialogu międzyreligijnego i islamu
Dialog międzyreligijny
250. Postawa otwarcia w prawdzie i miłości powinna charakteryzować dialog z wierzącymi innych religii niechrześcijańskich, pomimo różnych przeszkód i trudności, zwłaszcza fundamentalizmów z obu stron. Dialog międzyreligijny stanowi konieczny warunek pokoju w świecie i dlatego jest obowiązkiem chrześcijan, podobnie jak i innych wspólnot religijnych. Dialog ten jest przede wszystkim rozmową o ludzkim życiu albo po prostu, jak proponują biskupi Indii, «postawą otwarcia wobec nich, dzieleniem ich radości i smutku». W ten sposób uczymy się akceptować innych z ich odrębnym sposobem bycia, myślenia i wyrażania się. Dzięki tej metodzie możemy podjąć razem obowiązek służenia sprawiedliwości i pokojowi, który powinien stać się podstawowym kryterium każdej wymiany. Dialog, w którym się szuka pokoju społecznego i sprawiedliwości, jest sam w sobie, niezależnie od czysto pragmatycznego aspektu, etycznym zaangażowaniem i stwarza nowe warunki społeczne. Wysiłki podejmowane wokół specyficznego tematu mogą przemienić się w proces, w którym przez słuchanie drugiego obydwie strony znajdują oczyszczenie i ubogacenie. Dlatego wysiłki na rzecz dialogu są przejawem miłości do prawdy.
251. W tym dialogu, zawsze uprzejmym i serdecznym, nie można nigdy zapominać o istotnej więzi między dialogiem i przesłaniem, skłaniającym Kościół do utrzymywania i pogłębiania relacji z niechrześcijanami. Pojednawczy synkretyzm stałby się w gruncie rzeczy totalitaryzmem tych, którzy zamierzając się pojednać, nie zważają na odmienne przekonania i uzurpują sobie prawo bycia panami wartości, które reprezentują. Prawdziwe otwarcie zakłada pozostanie wiernym swoim najgłębszym przekonaniom, z jasną i radosną tożsamością, ale «otwarcie na zrozumienie ich u innych» i «będąc świadomym, że dialog może wzbogacić każdego». Nie służy nam otwarcie dyplomatyczne, które zgadza się ze wszystkim, by uniknąć problemów, ponieważ byłby to sposób oszukania drugiego człowieka i odmówienia mu dobra, które otrzymaliśmy jako dar, by się nim hojnie podzielić. Ewangelizacja i dialog międzyreligijny, dalekie od przeciwstawiania się sobie, podtrzymują się nawzajem i ożywiają.
252. W naszych czasach nabiera ważnego znaczenia relacja z wierzącymi islamu, dzisiaj szczególnie obecnymi w wielu krajach o tradycji chrześcijańskiej, gdzie mogą oni swobodnie praktykować swój kult i żyć zintegrowani w społeczeństwie. Nie można nigdy zapominać, że oni «bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami jedynego i miłosiernego Boga, który będzie sądził ludzi w dniu ostatecznym». Pisma święte islamu zachowują część nauczania chrześcijańskiego; Jezus Chrystus i Maryja są przedmiotem głębokiej czci i jest rzeczą zadziwiającą widzieć, jak młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni wyznający islam są zdolni poświęcić codziennie czas na modlitwę i uczestniczyć wiernie w swoich obrzędach religijnych. Jednocześnie wielu z nich jest głęboko przekonanych, że ich życie w całości należy do Boga i jest dla Niego. Uznają także konieczność odpowiadania Bogu przez etyczne zaangażowanie i miłosierdzie wobec najuboższych.
253. Dla prowadzenia dialogu z islamem nieodzowna jest odpowiednia formacja rozmówców, nie tylko dlatego, by rzeczowo i pogodnie trwali przy swojej tożsamości, ale by byli zdolni uznać wartości innych, zrozumieć obawy leżące u podstaw ich żądań i rozpoznać wspólne przekonania. My, chrześcijanie, powinniśmy przyjąć serdecznie i z szacunkiem islamskich migrantów przybywających do naszych krajów, podobnie jak mamy nadzieję i prosimy, byśmy byli przyjmowani z szacunkiem w krajach o tradycji islamskiej. Proszę, pokornie błagam te kraje, aby zapewniły wolność chrześcijanom, by mogli sprawować swój kult i przeżywać swoją wiarę, biorąc pod uwagę wolność, jaką wierzący islamscy cieszą się w krajach zachodnich! Wobec budzących nasze obawy epizodów uciekającego się do przemocy fundamentalizmu, serdeczne uczucie wobec autentycznych wierzących islamskich powinno prowadzić nas do unikania wrogich uogólnień, ponieważ prawdziwy islam i poprawna interpretacja Koranu sprzeciwiają się wszelkiej przemocy.
(Adhortacja Apostolska Evangelii Gaudium, 24.11.2013)
Na pytanie, dlaczego i o co modlił się w Błękitnym Meczecie w Stambule
Przybyłem do Turcji jako pielgrzym, a nie turysta, a głównym motywem było dzisiejsze święto: przyjechałem po prostu, aby przeżywać je razem z patriarchą Bartłomiejem – a więc była to motywacja religijna. Ale kiedy poszedłem do meczetu, nie mogłem powiedzieć: „Nie, teraz jestem turystą”. Wszystko
