Ewangelia i rozważanie na środę, 28 kwietnia

J 12,44-50 Jezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. […]

J 12,44-50
Jezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić. Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».

Nieraz można usłyszeć spory miedzy chrześcijanami o to, jaki jest Bóg: bardziej miłosierny czy bardziej sprawiedliwy. Myślę, że ten fragment jest najlepszym rozstrzygnięciem!
Bóg jest miłośnikiem człowieka. Tak bardzo kocha mnie i ciebie, że robi wszystko, co tylko może (a może naprawdę dużo!), żeby nas doprowadzić do Siebie – bo tylko przy Nim możemy być szczęśliwi. Ale! Tak bardzo nas kocha, że nigdy nie zabierze nam wolności – i w tej wolności można Go odrzucić. I jeśli ktoś tak zdecyduje, to sam wybiera życie bez Boga. I teraz, i po śmierci…
Poproś dziś Jezusa, byś zawsze wybierał to, co prowadzi do Niego.

Marcin Szuścik

Członek ekipy biura NINIWY. Młody mąż i ojciec. Uczestnik wypraw NINIWA Team. Triathlonista amator.