Ewangelia i rozważanie na środę, 19 maja

J 17,11b-19 W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, zachowaj ich w […]

J 17,11b-19
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia; aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie pragnę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie».

Jednym z największych smutków Jezusa jest to, gdy nie potrafimy żyć w jedności między sobą. Niby wszyscy jesteśmy chrześcijanami, a tak łatwo przychodzi nam budowanie murów. Niekiedy wystarczy jedno słowo, żeby na zawsze wykluczyć kogoś z grupy czy wspólnoty. Czasem to nawet kwestia języka, którego na co dzień używam. To wiele zmienia, gdy nazywam kogoś po imieniu, w porównaniu z nic niemówiącym „on”, „ona”. Komentarz na Facebooku? Dla kogoś może to być jedyne miejsce, by w końcu usłyszeć o sobie coś miłego. Banały? Wcale nie! To konkretne sposoby na to, jak dzisiaj mogę budować jedność.

Marcin Szuścik

Członek ekipy biura NINIWY. Młody mąż i ojciec. Uczestnik wypraw NINIWA Team. Triathlonista amator.