Wahasz się czy jechać na wyprawę NINIWA Team? „Po to warto wyruszać”
Już 7 marca odbędzie się spotkanie organizacyjne przed wyprawą rowerową NINIWA Team do Grecji. Kontynuujemy publikowanie wspomnień uczestników ubiegłorocznego wyjazdu, którzy dzielą się swoimi odczuciami, jakie mieli przed wyruszeniem w drogę. Poznajcie historię Franka Strzelczyka, który po kilku latach przerwy wrócił do składu NINIWA Team.
Od mojej ostatniej wyprawy rowerowej minęło już trochę czasu i szczerze nie sądziłem, że kiedyś jeszcze wyruszę z NINIWĄ. Jednak gdzieś w sercu wciąż była we mnie tęsknota do tamtego stylu podróżowania, do tamtej wolności i beztroski. Do tamtych radości i trudów, które mogłem dzielić z towarzyszami drogi. I tak się złożyło, a właściwie to Pan Bóg tak poprowadził, że mogłem doświadczyć tego wszystkiego raz jeszcze.
Wybierając się na kolejną już wyprawę, lęk przed wyruszeniem w drogę z pewnością jest już mniejszy. Jednak wciąż nie znika całkowicie. I tym razem towarzyszyło mi wiele niepewności. Czy dam radę? Czy moja kondycja nadto nie spadła? Czy rower da radę? Czy odnajdę się w grupie? Te i wiele innych pytań zaprzątało moją głowę.
Oczywiście zdecydowana większość ciemnych myśli uleciała już pierwszego dnia. Z kolei te, które się spełniły (jak np. sporadyczne awarie rowerowe czy kryzysy na podjazdach) okazały się błahostką w obliczu siły, jaką dawała już sama obecność grupy oraz świadomość tego, że nie jestem sam. A – przede wszystkim – Boże prowadzenie na każdym kroku.
Teraz, myśląc o tym wszystkim, wiem, że to właśnie po to warto wyruszać. By czuć pełną gamę emocji. By żyć. By odkrywać i poznawać samego siebie, wyjątkowych ludzi i Pana Boga.
Franciszek Strzelczyk
Spotkanie organizacyjne przed wyprawą rowerową NINIWA Team odbędzie się 7 marca o 19:00 w Oblackim Centrum Młodzieży NINIWA. Więcej szczegółów tutaj:
Na rowerze do Grecji i z powrotem. Jedziesz?
Przeczytaj również:










