Zaduszki. Czy modlimy się „za duszki”?
Uczciwszy triumf tych wiernych, którzy już weszli do nieba, Kościół wspomina wszystkich, którzy w czyśćcu pokutują za swoje grzechy – […]
Uczciwszy triumf tych wiernych, którzy już weszli do nieba, Kościół wspomina wszystkich, którzy w czyśćcu pokutują za swoje grzechy – czytamy na brewiarz.pl o dzisiejszym wspomnieniu wszystkich wiernych zmarłych. To tzw. „zaduszki”. Skąd wzięła się ta nazwa?
Gdy we wczesnym średniowieczu umierali zakonnicy, ich współbracia odprawiali za nich specjalne nabożeństwa. Odbywało się to co roku, regularnie. Na początku VII w. Izydor z Sewilli polecił odprawiać w klasztorach msze za dusze zmarłych zakonników a w 998 r. Odylon, opat benedyktynów w Cluny wyznaczył 2 listopada jako dzień obowiązkowych modlitw za wszystkich zmarłych wiernych. Bardzo szybko ta myśl zaczęła się rozprzestrzeniać. Ostatecznie Stolica Apostolska wprowadziła Dzień Zaduszny do kalendarza liturgicznego w 1311 r.
W roku 1915 w czasie wojny światowej papież Benedykt XV na prośbę opata-prymasa benedyktynów pozwolił kapłanom całego Kościoła odprawiać w tym dniu trzy Msze święte. Jedną ofiarują według własnej intencji, drugą za wszystkich wiernych zmarłych, a trzecią według intencji papieża – wyjaśnia brewiarz.pl.
Czyściec. Jest o co walczyć!
Nic zresztą dziwnego, że od dawna troszczymy się o zmarłych, nie tylko poprzez ludzki odruch pochówku, ale także o ich życie wieczne. Gdy umieramy, wiele staje się jasne. Przed nami perspektywa nieba lub piekła. Bóg jest miłosierny i rzuca nam koło ratunkowe, bo przecież nie zawsze jesteśmy od razu gotowi, żeby zobaczyć Go twarzą w twarz. Pan Bóg nie skreśla nas w tej sytuacji i pozwala na pokutę w czyśćcu. Jego istnieje potwierdza pośrednio Ewangelia m.in. w Mt 1,5 „Wsadzony do ciemnicy, odpowie za wszystkie swoje czyny i nie wyjdzie stamtąd, aż ostatni grosz zwróci.” i wielu innych miejscach, jak w przypowieści o bogaczu i Łazarzu.
Kościół rozeznał, że Bóg pozwala człowiekowi się oczyścić nawet po śmierci. Tylko On jednak wie, gdzie leży granica między szansą na niebo, a definitywnym odcięciem się człowieka od Boga i wiecznością w piekle. Obrazowo Jezus przedstawia nam piekło jako płonącą ogniem otchłań. Tym ogniem jest samotność – brak obecności Boga. W czyśćcu też ją odczuwamy, ale zostaje nam jedno – NADZIEJA!
Masz tę moc!
Dlatego warto się modlić o skrócenie mąk czyśćcowych dla swoich bliskich i nie tylko. Oczywiście słowo „skrócenie” jest bardzo umowne i symboliczne. Nie wiemy jak czas jest mierzony w przyszłym życiu. Na pewno jednak swoją modlitwą przynosimy ulgę osobom, które oczekują pełnego zjednoczenia z Bogiem.
Dziś szczególnie zachęcamy cię zarówno do modlitwy osobistej jak i realizowania szeregu „bonusów”, które daje nam Kościół dla zmarłych. Wśród nich znajdziemy m.in.:
- wypominki – wypisanie na kartce imienia (ew. nazwiska) osób, których polecamy w specjalnej modlitwie błagalnej w oktawie Wszystkich Świętych i w ciągu całego roku,
- odpusty – całkowite darowanie winy zmarłej osobie,
- modlitwa na cmentarzu – aktualnie w ograniczonej formie,
- modlitwa koronką do Bożego Miłosierdzia.
Źródło: Redakcja NINIWA / brewiarz.pl
Krzysztof Zieliński
Od 2008 roku współtworzy Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA, co jest jednocześnie pracą i życiową misją. Współorganizuje i animuje wydarzenia, pisze artykuły, redaguje treści książek i robi znacznie więcej. Człowiek orkiestra.









