24 listopada| Wiadomości

Kanadyjska neurobiolożka: muzyka sakralna jest dobra zarówno dla mózgu, jak i dla duszy

Kathlyn Gan, neurobiolożka, która prowadzi laboratorium badawcze na Uniwersytecie w Toronto twierdzi, że ten, kto śpiewa lub słucha muzyki, wzbogaca i wzmacnia również swój mózg. Co więcej, muzyka sakralna może przynosić jeszcze większe korzyści. W jakimś sensie jej badania potwierdzają słynne powiedzenie św. Augustyna, że „kto śpiewa, dwa razy się modli”.

Gan opublikowała te budujące wiadomości w kanadyjskiej platformie The B.C. Catholic a następnie w amerykańskiej CNA. 30 października katolicka neurobiolożka wygłosiła też wykład w parafii św. Franciszka Salezego w Burnaby w prowincji Ontario.

W trwającej godzinę prezentacji „Neuroscience of Sacred Music” (Neurobiologia muzyki sakralnej) Gan – była dyrygentka chóru i akompaniatorka – opisała badania pokazujące, że muzyka może stanowić część zdrowego stylu życia, pomagając przeciwdziałać pogorszeniu funkcji umysłowych, które towarzyszy starzeniu.

Dlaczego akurat organy? Krótka historia muzyki kościelnej

Muzyka może również pomóc zapobiegać rozwojowi choroby Alzheimera, która w nawet 95 proc. przypadków jest powodowana czynnikami niezwiązanymi z genetyką, takimi jak: otyłość, nadciśnienie, palenie, utrata słuchu, urazy mózgu czy izolacja społeczna. Muzyka aktywuje różne części mózgu, wzmacniając ścieżki odpowiedzialne za pamięć, ruch, emocje i empatię. Muzyka nie tylko w szczególny sposób pobudza mózg, ale także sprzyja zdrowym więziom społecznym, zwłaszcza gdy wykonywana jest w grupie – powiedziała Gan.

Gan, która uzyskała doktorat na Uniwersytecie Simona Frasera w Burnaby oraz odbyła studia podoktoranckie na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii, dodała, że muzykoterapia jest szeroko stosowana jako element holistycznego podejścia do leczenia, pomagając łagodzić problemy behawioralne i wspierać relacje społeczne w średnich i późnych stadiach choroby Alzheimera.

Schola parafialna, czyli najsłynniejszy zespół religijny na świecie