
Rozważanie Ewangelii na sobotę, 5 września
Łk 6,1-5 Tekst_Ewangelii: W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to […]
Łk 6,1-5
Tekst_Ewangelii: W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?». Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać». I dodał: «Syn Człowieczy jest panem szabatu».
Żydzi bardzo rygorystycznie podchodzili do świętowania szabatu. My z naszą niedzielą mamy nieraz na odwrót. Jak wygląda mój dzień Pański? Czy tego dnia potrafię odpocząć, ucieszyć się swoim życiem? Czy mam wtedy czas na rzeczy i relacje, na które w ciągu tygodnia go brakuje? Czy niedzielna Eucharystia jest dla mnie spotkaniem z Bogiem i wspólnotą braci i sióstr? A może chciałbym coś w mojej niedzieli zmienić? Niedziela już jutro. Jak chcę ją przeżyć?







