Uruchomienie nowego komputera, zeznanie podatkowe? Nie ma problemu, jemu pomaga w tym papież
John Prevost zdradził, że może liczyć na swojego brata w Watykanie także w życiu codziennym. Niezależnie od tego, czy chodzi o zeznania podatkowe, czy problemy z komputerem, nawet jako papież Leon XIV nadal wspiera swojego brata Johna w codziennych problemach.
„Posiada szeroką wiedzę” – powiedział brat papieża John Prevost w wywiadzie dla włoskiego programu telewizyjnego „Mediaset Studio Aperto Mag, wyemitowanym w niedzielny wieczór. W rozmowie z okazji przypadających wczoraj, 14 września, 71. urodzin Leona XIV, drugi z trzech braci Prevost podzielił się swoimi wspomnieniami dotyczącymi dzieciństwa, rodziny, życia codziennego i wakacji pierwszego papieża z Ameryki.
John Prevost opowiada, jak np. niedawno kupił nowy komputer i zmagał się z technologią, „ponieważ jestem w tym kompletnie beznadziejny”. Zadzwonił do brata do Watykanu i poprosił o pomoc: „Wyjaśnił mi dokładnie, jak mogę rozwiązać problem”. W ubiegłym roku Leon XIV pomógł mu również w pisaniu zeznania podatkowego.
Leon XIV zamienił papamobile na elektryczne Ferrari. Nagranie robi furorę w sieci
Wakacje w Castel Gandolfo
Ostatni raz bracia widzieli się w lipcu podczas trzytygodniowych wakacji papieża w Castel Gandolfo. Większość z dziesięciu dni spędzili razem w letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. „Leżeliśmy przy basenie, drzemaliśmy na leżakach i czytaliśmy książkę” – wspomina John Prevost. „Oglądaliśmy telewizję, pływaliśmy, zabrał nas też do kilku klasztorów”. Bracia spędzili też trochę czasu w Rzymie: „Pokazał nam, gdzie mieszka w Watykanie”.
W dzieciństwie trzej bracia Prevost, John, Louis i Robert (obecnie Leon XIV), często spędzali wakacje z rodzicami w domku nad jeziorem Michigan. John szczególnie pamięta epizod z ich rodzinnym psem: „Kiedyś nasz pies wsadził głowę do ula i pszczoły leciały za nami aż do domu”. Ich ojciec, Louis, został użądlony. „I nawet dziś trochę się śmiejemy, gdy myślimy o tym, jak pszczoły leciały za nami do domu, a my staraliśmy się je odpędzić”.
Nasza mama byłaby dumna
Matka braci, Mildred, zmarła w 1990 roku, 35 lat przed wyborem jej najmłodszego syna na papieża. „Nie sądzę, żeby się chwaliła: `Och, mój syn jest papieżem`” – uważa John Prevost. „Ale myślę, że byłaby bardzo dumna, dałaby mu znać i powiedziała, że jest obecny w jej modlitwach”.
Jako brat, jest dumny z Leona XIV. „On się trzyma. Radzi sobie. Stawia czoła sytuacji” – mówi John Prevost. „Myślę, że radzi sobie z tym z pewną dozą humoru, siłą i determinacją, by uczynić świat lepszym miejscem i pomóc wzmocnić wiarę katolicką na całym świecie”.
Papież Leon XIV urodził się 14 września 1955 roku w Chicago. On i jego bracia dorastali w Dolton. Ich matka była bibliotekarką, a ojciec nauczycielem i dyrektorem szkoły. John poszedł w ślady ojca i aż do przejścia na emeryturę pracował jako dyrektor szkoły. Jego brat Robert został wybrany na papieża 8 maja 2025 roku.
KAI









