15 września| NINIWA Team

West Coast Ireland, dzień 21. Dom pachnący wdzięcznością

Ostatni poniedziałek wyprawy wypełniają nam chill i poczucie wdzięczności.

Dobre humory towarzyszą nam przez całą dobę. Tę ostatnią wspólną zaczynamy po 8. Jedni w pełnej gotowości szykują już śniadanie i ogarniają poranną toaletę, inni dopiero otwierają jedno oko, a pozostali nawet nie drgnęli, gdyż budzikowi są już na wolnym.

Poruszanie się w kuchennym slalomie udaje nam się coraz lepiej. Niezmiennie uskuteczniamy też komunalne żywienie. Najczęściej na stole ląduje pizza. Bardzo lubimy to, co jest podzielne i szybkie w przygotowaniu.

Tak jak wcześniej potrzebowaliśmy drugiej osoby do naciągnięcia peleryny na plecak, tak teraz potrzeba jej do otworzenia drzwi przesuwnych do łazienki. Wystarczy podjąć próbę, a po drugiej stronie w mgnieniu oka pojawia się wsparcie. Nie jest dobrze, by człowiek był sam. I my doskonale o tym wiemy.

Chwilę przed 11.00 przeżywamy Mszę Świętą. W homilii słyszymy, że krzyż Jezusa jest dowodem na to, że On schodzi w miejsca najciemniejsze, najmniej kochane. On jako pierwszy przeszedł drogę krzyża i utożsamia się z każdym, kto jakikolwiek niesie.

West Coast Ireland, dzień 21 [ZDJĘCIA]

Po liturgii zaczynamy ostatnie kółeczko. Mówimy o wdzięczności, o poczuciu spełnienia, o rollercoasterze emocji, którego szczególnie doświadczaliśmy w minionym tygodniu. Cieszy nas czas spędzony w tym domu, kiedy jesteśmy jak duuuża rodzina.

Podkreślamy też to, że mamy szczęście, że trafiliśmy na NINIWĘ i wyprawy piesze prowadzone przez o. Dominika. W kilku słowach dziękujemy mu za te trzy tygodnie i za całe jego zaangażowanie w tworzenie dzieła, które zapisuje się głęboko w serduchu każdego uczestnika.

Następnie robimy to, na co mamy ochotę, czyli śpimy, jemy… Ale też idziemy na lekcję surfingu, na miasto, do Parku Narodowego Killarney bądź na krótki spacer. Rozmawiamy też o wspólnotach, w których się formujemy, o odkrywaniu powołania. Nieco później siadamy w jednym pokoju i pochylamy się nad Słowem Bożym.

Wieczorem myjemy talerze i zęby w rytmie muzyki oraz śmiechów.

Mimo że mamy drobne problemy z dostępem do wody, w naszym domu unoszą się same przyjemne nuty.

Justyna Zygmunt

Bilans dnia:

  • dystans: to zależy

Partnerzy wyprawy:

niniwa.pl

Redakcja portalu niniwa.pl

WYDARZENIA Czytaj więcej
NAJNOWSZE WPISY: