Biedronka i Smyk wycofują halloweenowe akcesoria. W tle niepokojące wydarzenia w szkołach
Plastikowe noże, tasaki i krwawe przebrania znikają z oferty znanych sieci handlowych. Biedronka i Smyk tłumaczą decyzję troską o dzieci i młodzież, a także kontekstem ostatnich wydarzeń w polskich szkołach.
Jak poinformowało Polskie Radio RDC, Biedronka i Smyk zdecydowały się wycofać wybrane akcesoria halloweenowe kojarzące się z przemocą. Chodzi między innymi o plastikowe imitacje broni, upiorne maski i zakrwawione przebrania.
Biedronka wyjaśniła, że chce dostosować sezonową ofertę do obecnej sytuacji i oczekiwań klientów. Produkty mają sprzyjać przede wszystkim pozytywnej zabawie. Z kolei przedstawicielka Smyka oceniła, że obecność tego rodzaju artykułów na półkach sklepu kierującego swoją ofertę do rodzin jest w obecnych okolicznościach niewłaściwa.
Decyzje zapadły po serii poważnych incydentów w polskich placówkach oświatowych. W ostatnich dniach doszło między innymi do ataków z użyciem noża, w tym tragicznego zdarzenia w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach. Policja informowała również o udaremnieniu potencjalnego zagrożenia w kolejnej szkole.
Sprawą zainteresowały się służby, które analizują także doniesienia o możliwym internetowym wyzwaniu związanym z przemocą. Komendant główny policji Marek Boroń mówił o niepokojącym zjawisku radykalizacji części młodzieży, zaznaczając jednocześnie, że istnienia tak zwanego challenge’u nie może na razie potwierdzić.
Wycofanie plastikowego noża ze sklepowej półki samo w sobie nie rozwiąże problemu przemocy wśród młodych ludzi. Może jednak być sygnałem, że firmy zwracają większą uwagę na to, jakie treści i wzorce promują w produktach kierowanych do dzieci.
Czytaj również:









