Najnowsze wpisy
West Coast Ireland, dzień 0. Wszystkie drogi prowadzą do Dublina
25 sierpnia
Z wielu stron i z różnym deficytem snu docieramy do stolicy Irlandii, skąd we wtorek ruszamy na…
Eurotrip, dzień 29. Wiedeński deser
25 sierpnia
Nowy dzień, w lustrze znów widzę zmęczoną twarz Nie jest źle, na trzy plus, tyle bym sobie dał…
Eurotrip, dzień 28. To ostatnia niedziela…
24 sierpnia
…nasze sny wymarzone. Jakie to uczucie? To to samo, ciągle to samo uczucie kiedy wstajemy rano.
Eurotrip, dzień 27. Skandynawia. Rękawiczki spakowane?
23 sierpnia
Stodoła była idealna. Dach, ścinki drewniane, suche rowery i ciuchy. Lekki przeciąg. Na dworze…
Eurotrip, dzień 26. Ciągle pada!
22 sierpnia
Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby, mokre niebo się opuszcza coraz niżej,…
Eurotrip, dzień 25. Wstajemy mimo tylu ran i znów do góry głową
20 sierpnia
Tak naprawdę ani ran, ani pobojowiska nie było, ale zacznijmy dzisiaj od tego, że co się stało w…
Eurotrip, dzień 22. Bo do tanga trzeba dwojga…
18 sierpnia
…zgodnych ciał i chętnych serc. W naszym przypadku do jazdy na rowerze potrzeba dwóch sprawnych…
Eurotrip, dzień 21. Człowiek kontra wewnętrzny zegar biologiczny
17 sierpnia
Trzecia trzydzieści. Na drzewie stoją dwa koguty. Pod nimi namiot Łukasza „Kellogg’sa”. Według…












