Najnowsze wpisy
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 11. Warto być Polakiem
12 września
Dzień zaczynamy o 5:50 i wychodzimy 6:30! Luksusy…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 10. Biznes i klima po grecku
11 września
Przerwy na wyprawie pieszej? „Lepiej krótkie wydługasić niż długie skrótasić”.
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dni 8–9. Tsunami z liści i bestia z Metsovo
10 września
Czy po wczorajszym wymagającym dniu czeka nas jeszcze cięższe wyzwanie z podejściem na 2200 metrów,…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 7. Niedziela na wyprawie
8 września
Budzimy się w dobrych warunkach, w budynku przy samym lodowisku. O dziewiątej rano odprawiamy…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dni 5–6. Krok za krokiem w stronę weekendu
7 września
Umiemy cierpieć biedę, umiemy i obfitować. Do wszystkich warunków w ogóle jesteśmy……
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 33. Powrót do…
6 września
Ostatnia pobudka, ostatnie śniadanie… Ale to jeszcze nie koniec!
Wyprawy NINIWA Team: rowerzyści meldują się w Kokotku po zdobyciu Aten, piechurzy przemierzają góry Grecji
6 września
4300 kilometrów przez 14 państw w 33 dni – to bilans wyprawy rowerowej NINIWA Team do Aten i z…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 4. Niedźwiedź jadalny czy nie?
4 września
Tak sobie żyjemy: ktoś je souvlaki, ktoś śpiewa, ktoś robi herbatkę, a ktoś kłóci się z panem z…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 32. Polsko, ojczyzno moja…
4 września
Nasze organizmy chodzą już jak w zegarku. Godzina 5:00 oznacza tylko jedno: pobudka. Jeszcze chwila…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 3. Bóg wie, co dobre – zsyła deszcz i nie musimy iść dalej
3 września
Od dziś większość z nas nie lubi szyszek, które płatają nam figle. Napotykamy pierwsze wyzwanie:…
Nic nie znaleziono.











