NINIWA Team

Na pełnym Baku, dzień 11. To słońce w Turcji jakoś bardziej grzeje…

Na granicy zatrzymuje nas przeszukiwanie sakw. W końcu udaje nam się pokonać…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 10. Jest rzeka, jest dobrze

Dziś wita nas chłodniejszy poranek i rosa na trawie. Wyciągamy z ciasnego…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 8. Koniec leżakowania!

Po raz pierwszy na tej wyprawie kończymy dzień z dwójką z przodu!

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 7. Gdzieś na rumuńskiej farze

Pierwszy tydzień jazdy kończymy z wynikiem ponad 1000 km na licznikach, a…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 5. Sto tysięcy (nie)jednakowych miast – miast pełnych kontrastów

Budzimy się po ciepłej nocy (mało kto pakuje namiot), zbieramy się i ruszamy…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 4. Czwarty dzień, czwarta granica

Rumunia zaskakuje nas jakością dróg. Niektóre nawierzchnie są tak nowe, że…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 3. Polak, Węgier…

Po zimnej nocy wstajemy jak zwykle o 5:00. Jedni wytrzepują ślimaki z butów,…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 2. And the Pierwsza Dętka goes to…

Mijamy słowackie Tatry, a na koniec dnia na horyzoncie rysują się już Węgry.…

Czytaj więcej...