NINIWA Team
Na pełnym Baku, dzień 23. 200 km na czczo
21 sierpnia
Bardzo się nie chce, ale trzeba… Opuszczamy dogodności takie jak łóżka,…
Na pełnym Baku, dzień 22. Turecka plaga
20 sierpnia
Planowaliśmy ruszyć z pełną parą w nowy tydzień. Wyszło jednak……
Na pełnym Baku, dzień 21. Morowe powietrze
19 sierpnia
Większość ekipy dopadają problemy żołądkowe. Leżymy w ogródku……
Na pełnym Baku, dzień 20. Dwa wesela i Niemiec
18 sierpnia
Po 12 tysiącach metrów przewyższeń w tym tygodniu jest wreszcie radość ze…
Na pełnym Baku, dzień 19. Słońce jeszcze nie wstało, a my już pedałujemy…
17 sierpnia
Szukając zaciemnionego miejsca na Mszę i obiad, lądujemy pod muzułmańskim…
Na pełnym Baku, dzień 18. Dzień łaski i podjazdów
16 sierpnia
Trafia nam się jeden odcinek, na którym prędkość nie wynosi albo 7 km/h, albo…
Na pełnym Baku, dzień 17. Czy to Śląsk?! Nie, to tureckie kopalnie węgla
15 sierpnia
Gdyby nie skaliste góry wokół, czulibyśmy się jak w Bytomiu!
Na pełnym Baku, dzień 16. Górskie premie i finał nad morzem
14 sierpnia
Zaczynają doskwierać problemy techniczne i zdrowotne.
Na pełnym Baku, dzień 15. Każdy zjazd kończy się podjazdem
13 sierpnia
Szutrowe ścieżki, wystające kamienie, kurz, piach i duże przewyższenia…











