NINIWA Team

Na pełnym Baku, dzień 30. 210 km i 43°C, czyli Azerbejdżan w pełni

Po raz kolejny na wyprawie, ale pierwszy raz w Azerbejdżanie jesteśmy…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 29. Minimalnie wykiwani – „Operacja powrót” w praktyce – Azerbejdżan

Poranek nastraja nas optymistycznie. Dobry nocleg po niedzieli, wizja ok. 50 km…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 28. O krok od Azerbejdżanu

Czasu do samolotu coraz mniej, podejmujemy decyzję o jeździe w niedzielę!

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 27. Siódme: nie…

Po kolejnej burzowej i deszczowej nocy zwijamy swoje namioty i ruszamy w drogę!…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 26. Pierwszy deszcz

W nocy doświadczamy pierwszego deszczu i burzy na wyprawie. Niektórzy jednak…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 25. Witaj, Gruzjo!

Bez problemów przekraczamy granicę, otrzymujemy pierwsze pieczątki w…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 24. Rower jest jeden, a szprychy (do wymiany) są dwie

Po bardzo cieplej nocy temperatura nie spada, mimo że budzimy się nad samym…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 23. 200 km na czczo

Bardzo się nie chce, ale trzeba… Opuszczamy dogodności takie jak łóżka,…

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 22. Turecka plaga

Planowaliśmy ruszyć z pełną parą w nowy tydzień. Wyszło jednak……

Czytaj więcej...

Na pełnym Baku, dzień 21. Morowe powietrze

Większość ekipy dopadają problemy żołądkowe. Leżymy w ogródku……

Czytaj więcej...