Najnowsze wpisy
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 11. Albania w całej okazałości
15 sierpnia
„Wody żywej daj nam, Panie”! No i dał…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 10. Już dawno nie było żadnych awarii…
14 sierpnia
Poranek zaczynamy klasycznie… choć w sumie to nie do końca. Od poniedziałku wstajemy o 4:00,…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 9. Czy to jeszcze termoobieg, czy już grzałka góra-dół?
13 sierpnia
Pinie, cyprysy figi, kaktusy, oliwki, granaty… Te i inne atrakcje zapewnia nam klimat…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 8. -1 uczestnik, +1 morze
12 sierpnia
Drugi tydzień wyprawy rozpoczynamy szczególnie wcześnie. Budzimy się o 4 w nocy. Chcemy uniknąć…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 7. Spać, zwiedzać, odpoczywać…
11 sierpnia
Zrobiliśmy to! Przejechaliśmy już prawie 1000 km od początku wyprawy i zaczynamy nasz pierwszy…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 6. Już zbyt daleko, by zawracać
10 sierpnia
Pobudka o 5:00. Mało jest części ciała, które nie bolą…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 5. Każdy podjazd (nawet w życiu) ma swój zjazd
8 sierpnia
Ranek wita nas chłodem, który nie wskazuje na nadchodzący dzisiaj upał. Aż ciężko zmusić się do…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 4. Pociągiem do Chorwacji? Po co, jak można na rowerach
8 sierpnia
Dźwięk budzika wyrywa nas ze snu. 4:56, czyli mamy jeszcze 4 minuty do pobudki. Co się dzieje? O,…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 3. Węgierskie dziury i muzyka nieinstrumentalna
7 sierpnia
Jest środek nocy, budzimy się z powodu uciążliwego deszczu, który nie daje nam spać, dodatkowo…
Moja Wielka Grecka Wyprawa, dzień 2. Znikające kładki i teleportacja
6 sierpnia
Drugi dzień, trzeci kraj, pierwsza polowa msza…
Nic nie znaleziono.











